Start arrow Most recent arrow Kubańczycy liczą na poparcie Polski. Onet.pl/ PAP, 16.12.2009

Kubańczycy liczą na poparcie Polski. Onet.pl/ PAP, 16.12.2009

Thursday, 17 December 2009

Image Kubańscy dysydenci mieszkający w Stanach Zjednoczonych liczą, że Polska przyczyni się do tego, że Unia Europejska zajmie jednolite stanowisko popierające aspiracje narodu kubańskiego. Wyrazili też w nadzieję, że wkrótce ruszy w Polsce program symbolicznej adopcji kubańskich więźniów politycznych.

Politycy PO i PiS zadeklarowali, że wezmą udział w tej inicjatywie.


- Chcemy przekazać naszym przyjaciołom, jak ważne jest, by Polska broniła jednolitego stanowiska UE ws. Kuby - podkreślił sekretarz generalny organizacji antycastrowskiej na uchodźstwie Directioro Democratico Cubano, Orlando Gutierrez.


Według kubańskich dysydentów, Hiszpania pod przywództwem socjaldemokraty Jose Luisa Rodrigueza Zapatero prowadzi politykę zanadto uległą wobec władz kubańskich. - Polega ona na współpracy z reżimem kubańskim, nie zaś na solidaryzowaniu się z prześladowanymi za walkę o demokratyczne zmiany - powiedziała przewodnicząca działającej w USA organizacji Matki i Kobiety przeciwko Represjom Sylvia Iriondo.


Jako przykład podała wizytę ministra spraw zagranicznych Hiszpanii na Kubie, podczas której odmówił on spotkania z rodzinami więźniów politycznych i dysydentami. - Teraz Hiszpania usiłuje rozmydlić wspólne stanowisko UE, przyznające priorytetowe znaczenie demokracji na Kubie - podkreślił z kolei Gutierrez.


Kubańscy dysydenci właśnie Polskę i inne państwa środkowoeuropejskie uważają za tych członków Unii, którzy mogliby stanowić przeciwwagę dla Hiszpanii w UE w tej kwestii. - One przeszły przez komunizm - podkreślił Gutierrez, który uważa, że "Polska jest jednym z obrońców narodu kubańskiego".


- Polska jest dla nas przykładem, że naród może dzięki swej walce odzyskać prawa i zbudować demokratyczne państwo. Stanowi też przykład skuteczności walki prowadzonej bez użycia przemocy - podkreśliła natomiast Iriondo.


Kubańscy dysydenci zaznaczyli, że od kilku miesięcy trwają prace na inicjatywą symbolicznej adopcji więźniów politycznych na Kubie.


- To będzie największa inicjatywa tego rodzaju ze strony parlamentu któregoś państwa UE na rzecz kubańskich więźniów politycznych - podkreśliła. - Obie partie (Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska) odsunęły w tej sprawie na bok dzielące je różnice.


Jak powiedział Gutierrez, "idea jest taka, by intelektualiści, członkowie parlamentu, aktorzy »adoptowali« kubańskiego więźnia politycznego i występowali w jego obronie, gdziekolwiek pójdą, by stali się jego adwokatem". - Jak tylko więzień polityczny stanie się znany poza granicami Kuby, będzie chroniony w nieco większym stopniu. To bardzo ważne, by ci, którzy padają ofiarami represji na Kubie, zdobyli twarz i nazwisko - zaznaczył, wyrażając nadzieję, że program ruszy już w tym tygodniu.


Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych i rzecznik klubu PO Andrzej Halicki powiedział w środę PAP, że Platforma na pewno weźmie udział w tej - jak podkreślił - szlechetnej inicjatywie. - Będziemy brać udział we wszelkiego typu akcjach, które mają na celu pomoc osobom, które walczą o swoją godność, prawa obywatelskie, o demokrację, o to co nam, Polakom, bardzo bliskie - zaznaczył. Jak dodał, Platforma będzie solidarnie działała z narodami, które walczą o swoją wolność.


Halicki podkreślił, że w tej sprawie nie ma podziałów politycznych i wszyscy Polacy mają jednolite stanowisko.


Wiceprezes PiS Adam Lipiński powiedział, że symboliczna adopcja więźniów politycznych na Kubie nie będzie "w żaden sposób" inicjatywą partyjną. - W sprawach dotyczących obrony praw człowieka, polska opinia publiczna, a szczególnie polska klasa polityczna, powinna mówić jednym głosem - podkreślił.


- Jeżeli łamie się prawa człowieka, reżimy autorytarne drwią sobie z wolności słowa, czy wolności obywatelskich, to międzynarodowa opinia publiczna, a przynajmiej polska opinia publiczna, powinna na to reagować. Gdy my walczyliśmy z komunizmem, otrzymywaliśmy pomoc. Mamy nie tylko obowiązek moralny, ale też dług wdzięczności - który powinniśmy spłacić światu - ocenił Lipiński.

 

Organizatorem wizyty kubańskich dysydentów jest Fundacja Wolność i Demokracja.

 

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/2097075,11,kubanczycy_licza_na_poparcie_polski,item.html

 
© 2010 Fundacja Wolność i Demokracja
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.