„Gertruda Кomorowska. Historia jednej miłości” – przedstawienie w Krystynopolu

„Nad rzeczką Bug i Sołokija leży małe miasteczko Кrystynopol (…) z bardzo ciekawą historią. Jedyny świadek dawnych czasów i tragedii Gertrudy jeszcze pozostał, to Bug, który zawsze uparcie milczy, a mógłby tak wiele opowiedzieć, jak to jednej nocy rzeka Rata ukryła ciało pozbawionej życia, szczęścia i miłości kobiety” – pisał Jan Czarnecki w monografii miasta „Mały król na Rusi i jego stolica Krystynopol”.

Nie ma opowieści smutniejszej na świecie aniżeli dramat „Romeo i Julia” angielskiego pisarza Williama Szekspira napisany w ХVІ stuleciu. Okazuje się, że również w Кrystynopolu dwa wieki później zdarzyła się historia nie mniej piękna i nie mniej tragiczna. To historia miłości córki łowczego Gertrudy Komorowskiej i potomka najpotężniejszego wówczas rodu magnackiego Rzeczypospolitej – Stanisława Szczęsnego Potockiego.

Ten jedyny syn wojewody kijowskiego Franciszka Salezego Potockiego, późniejszy targowiczanin i zdrajca Polski, jako 19-latek zakochał się w młodszej o trzy lata pannie, która jednak nie spełniała ambicji jego ojca, pragnącego dla niego tronu Rzeczypospolitej. Kiedy Gertruda zaszła w ciążę, młodzi w tajemnicy pobrali się. Franciszek Potocki, nie mogąc pogodzić się popełnionym przez syna mezaliansem, zlecił zamordowanie świeżo poślubionej mężatki.

Wydarzenia te stały się kanwą przedstawienia „Historia jednej miłości” przygotowanego przez teatr amatorski Krystynopolanie działający przy Towarzystwie Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej w Krystynopolu (Czerwonogrodzie). Autorka scenariusza Irena Suchińska umiejętnie przeplotła w nim fakty związane z miasteczkiem i jego założycielami Potockimi oraz unikalne materiały i zdjęcia archiwalne. Aktorzy amatorzy dzięki udanej grze wzruszająco przekazali widzom historyczny dramat.

Przenieść się w przeszłość i poczuć atmosferę ХVІІІ stulecia pomogła również oprawa muzyczna spektaklu: polonezy, mazury, utwory Chopina, a także maski i kostiumy aktorów oraz pałac Potockich, w którym odbywało się przedstawienie. Miesiące przygotowań – poszukiwania w archiwach, czytanie literatury, rozmowy z ekspertami, wykonywanie dekoracji i szycie kostiumów – przyniosły wyjątkowy efekt. Przedstawienie zrobiło ogromne wrażenie na widzach – mieszkańcach Krystynopola i gościach z Polski – i zostało przyjęte z entuzjazmem.

„Czas – dziwne zjawisko. Efemeryczny i niedościgniony, jak wiatr nieustannie nawija wydarzenia, losy na wrzeciono historii. Nawijanie to jest chimeryczne, nietrwałe i zmienne. Jednocześnie czas to nieubłagany sędzia. Ścierając z kart historii rzeczy mało znaczące – zaszczyty, stanowiska, tytuły – pozostawia to, co najważniejsze. Co jest początkiem i końcem wszystkiego. Miłość – potężny ciemiężca i najlitościwszy władca ludzkich serc – pisał Jan Czarnecki. – Dawno przeminęły blask i przepych pałacu Potockich w Кrystynopolu. A historia o nieszczęsnej dziewczynie, która nie zaznała małżeńskiego życia i radości macierzyństwa i która odważyła się pokochać szczerze i bezwzględnie, pozostała w ludzkiej pamięci”.

Wydarzenie to zostało zrealizowane w ramach projektu Fundacji Wolność i Demokracja „Wielka Polska Rodzina” współfinansowanego w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą w 2019 roku.