#KresowiacyDlaNiepodległości: Zygmunt Podhorski

„Ułani, ułani, malowane dzieci”*

Zygmunt Podhorski – obrońca Lwowa i Warszawy.

Urodził się w 1891 roku w majątku Popudnia na Kijowszczyźnie w rodzinie kniaziów rosyjskich osiadłych w Polsce w XVI wieku. Jako poddany cara służył w rosyjskim 9 Pułku Bugskich Ułanów w Białej Cerkwi, z którym walczył w czasie I wojny światowej, wyróżniając się w szarży pod Krzywoluką. ale sławę przyniosła mu szarża 1 Pułku Ułanów pod Krechowcami na niemieckie oddziały. Za tę bitwę otrzymał Krzyż Świętego Jerzego.  Od września 1917 roku. Pułk ten wszedł w skład I Korpusu Polskiego gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego.

3 listopada 1918 roku nasz bohater wrócił do Polski i stał się jednym z głównych organizatorów odtworzonego 1 Pułku Ułanów, który na pamiątkę szarży z 1917 roku uzyskał miano Ułanów Krechowieckich. Kiedy Warszawa witała powracającego z Magdeburga Józefa Piłsudskiego, Podhorski wraz ze swoimi żołnierzami rozbrajał Niemców i zajmował ich koszary. W ten sposób uzyskał cenne wyposażenie dla pułku. Nie zdążył zagrzać miejsca w stolicy, bo pod koniec 1918 roku wziął udział w odsieczy Lwowa, w którym od początku listopada trwały polsko-ukraińskie walki. Nie ominęła go również wojna z bolszewikami – na czele 203 Ochotniczego Pułku Ułanów toczył boje pod Ciechanowem w ramach Bitwy Warszawskiej. We wrześniu 1920 roku stanął na czele 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, powracając w ten sposób do swojej ukochanej jednostki. Dowodził nią przez kolejnych 7 lat. W okresie pokoju Podhorski był jednym z inicjatorów osadnictwa wojskowego na Kresach. Na półtora roku przed wybuchem II wojny światowej otrzymał awans generalski.

W czasie wojny obronnej w 1939 roku nasz bohater jako dowódca Suwalskiej brygady Kawalerii toczył ciężkie boje z Niemcami pod Zambrowem. Z częścią żołnierzy udało mu się przedostać do Puszczy Białowieskiej, gdzie po przegrupowaniu stworzył Dywizję Kawalerii “Zaza” (nazwaną tak od jego pseudonimu) i dołączył do Samodzielnej Grupy Operacyjnej “Polesie” dowodzonej przez innego kresowiaka – gen. Franciszka Kleeberga. U jego boku walczył w ostatniej bitwie wojny obronnej – pod Kockiem. To tam, przez pięć dni, polskie oddziały twardo stawiały czoła siłom niemieckim i złożyły broń tylko dlatego, ze nie miały już amunicji.

Podhorski całą wojnę przesiedział w niemieckich obozach jenieckich, z czego najdłużej w Murnau. Tam należał do kierownictwa konspiracji obozowej. Kiedy oflag został wyzwolony przez aliantów, generał trafił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Po demobilizacji przeprowadził się do Londynu, gdzie aktywnie uczestniczył w życiu społecznym i politycznym emigracji. Pieniądze na życie zarabiał jako pracownik zakładu krawieckiego. Zmarł w Londynie w 1960 roku jako polski bohater wojny o niepodległość odznaczony za swe męstwo m.in. Orderem Virtuti Militari czy Krzyżem Walecznych.

* Fragment pieśni „Hej, hej ułani”!. Część badaczy doszukuje się jej pierwowzoru w czasach Księstwa Warszawskiego (1807-1815). Jedna z pierwszych drukowanych wersji utworu została uwieczniona w zbiorze „Pieśni polskie i ruskie ludu galicyjskiego” wydanym w 1833 roku we Lwowie. Od tej pory piosenka pojawiała się w różnych wersjach tekstowych i melodycznych. Po raz pierwszy z refrenem „Hej, hej ułani, malowane dzieci” została zapisana przed I wojną światową. Podczas wojny, zwłaszcza w latach 1917-1918, cieszyła się wielką popularnością w Legionach i polskich formacjach wojskowych w Rosji (np. w I Korpusie Polskim).