#KresowiacyDlaNiepodległości: Zygmunt Sierakowski

„Moskal Polski nie zdobędzie, dobywszy pałasza”*


Zygmunt Sierakowski – wołyniak niezłomny nawet w obliczu śmierci.

Sierakowski pochodził z zachodniego Wołynia i kiedy miał 5 lat jego ojciec zginął w Powstaniu Listopadowym. Małemu Zygmuntowi groziło, że zostanie on oddany do rosyjskiej szkoły garnizonowej, ale dzięki pomysłowości jego matki, która przebrała syna w dziewczęce ubrania, udało się “ocalić” chłopaka przed carskimi żołdakami. Chłopak uczęszczał do do gimnazjum w Żytomierzu, a po jego ukończeniu udał się na dalsza naukę na Uniwersytet w Petersburgu.

Pasją, a nawet powołaniem naszego bohatera stała się działalność patriotyczna i polityczna. Szukał zbliżenia z ludem i agitował wśród chłopów. W 1848 roku, kiedy na Węgrzech wybuchło powstanie, Sierakowski zdecydował się przedrzeć przez granicę i dołączyć do formujących się tam polskich oddziałów. Wyprawa nie powiodła się – został schwytany przez Rosjan, następnie osądzony i siłą wcielony do oddziałów aresztanckich orenburskiego korpusu karnego.

W 1859 roku ukończył Akademię Sztabu Generalnego w Petersburgu. Na polecenie carskich badał prawo wojskowe między innymi Francji, Prus czy Austrii. To właśnie on, przyczynił się do zniesienia kar cielesnych w armii Imperium Rosyjskiego. Jego podróż po Europie Zachodniej zaowocowała m.in. znajomością z Giuseppe Garibaldim.

Pomimo zawrotnej kariery w armii, nasz bohater nie zaprzestał działalności konspiracyjnej – należał m.in. do kierownictwa Koła Oficerów Polskich w Petersburgu.

Kiedy wybuchło powstanie styczniowe, Sierakowski będący carskim oficerem, złożył podanie o zwolnienia ze służby i stanął na czele powstania na Żmudzi, przybierając pseudonim “Dołęga”. Jego wielka kampania przeprowadzona na przełomie kwietnia i maja 1863 r należy do najpoważniejszych w trakcie całego zrywu. Początkowe sukcesy sprawiały, że wierzono, iż to on da Rzeczpospolitej upragnioną wolność. Porażka w trzydniowej bitwie pod Birżami sprawiła, że wojska “Dołęgi” straciły inicjatywę, a sam dowódca dostał się do niewoli, przekreślając tym samym nadzieje na zwycięstwo.

Zbuntowany carski oficer nie mógł liczyć na szczególne traktowanie w czasie śledztwa. Mimo to, nie wydał nikogo. Dla zdrajcy Imperium kara mogła być tylko jedna – śmierć. Powstańca, pomimo interwencji kręgów politycznych z Zachodu, w tym Garibaldiego,  powieszono 27 czerwca 1863 roku na placu Łukiskim w Wilnie. Takie polecenie wydał Michaił Mirawjow zwany “wieszatielem”. Zwłok bohatera nie wydano rodzinie, lecz pochowano w nieznanym miejscu.

Tak było do 2017 roku, kiedy litewscy archeolodzy natrafili na jego szczątki na wileńskiej Górze Zamkowej. Identyfikację zwłok ze związanymi z tyłu rękoma ułatwiło odnalezienie ślubnej obrączki z datą i wygrawerowanym w języku polskim napisem: „Zygmunt Apolonija 11 Sierpnia/30 Lipca 1862 r.”.

W listopadzie 2019 roku w Wilnie odbył się uroczysty pogrzeb bohatera. W asyście kompanii reprezentacyjnej Polski i Litwy został pochowany wraz z innymi powstańcami na Rossie. Sierakowskiego żegnali prezydenci Polski i Litwy, wicepremier Białorusi oraz setki Polaków, Litwinów i Białorusinów.

* Fragment pieśni “Marsz, marsz Polonia” napisanej najprawdopodobniej w 1863 roku w okresie powstania styczniowego, jako „Marsz Czachowskiego” (pułkownik Dionizy Czachowski był naczelnikiem Rządu Narodowego dla województwa sandomierskiego). Z upływem lat tekst zmieniał się, a anonimowi autorzy dopisywali do niej kolejne zwrotki.